Archiwum dla 27. sierpień 2007
Ponownie podejmujemy się rozmów już w mniej mistycznym tonie. Rozchodzi się o aktywność pola kempingowego oraz centrum rekreacyjnego, bardziej tętniącego życiem zimą aniżeli latem, tak mówi Bartek. „Od jesieni do wiosny oferujemy miejsce w naszym ośrodku na prowadzenie szkoleń przez przedsiębiorstwa oraz organizujemy imprezy wieczorowe, urodziny i wesela.“ Jednak latem niewielu turystów dociera na kemping. „Szkoda, że z Trzebieża do Nowego Warpna jest tak mało połączeń autobusowych, stąd też niewielu turystów można tu zobaczyć.“ Naprawdę szkoda, ponieważ można tutaj dobrze pożyć! Statyści naszego Veloblogu mają okazję usłyszeć nie tylko wesołe historie, ale również otrzymują coś do jedzenia i picia. Zanim wybierzemy się ponownie w drogę, przyznajemy ośrodkowi jedną gwiazdkę!
Po dotarciu na pole kempingowe wybieramy się na polowanie na małe historie. Jaką niespodzianką jest to, co mamy okazję usłyszeć od Bartka, zarządzającego kempingiem i centrum rekreacyjnym! “Krąży historia zamku, kryjącego się w lesie, niedaleko kempingu. Historia ta nie jest jednak zabawna“, ostrzega nas Bartek z uśmiechem na twarzy, oferując nam coś orzeźwiającego.
Ciężko nam żegnać się z polem kempingowym, gdzie panie z kantyny rozpieszczają nas bigosem i ogórkową: człowiek przyzwyczaja się szybko do dobrej kuchni! Tych kilka kilometrów piechotą dobrze nam jednak zrobi, poza tym chcemy odkrywać region. |