Anna, moja młoda gospodyni ze Schwedt, towarzyszy mi aż do fabryki papieru, swego czasu największej fabryki przetwarzającej w Europie, jak opowiedział mi jej tato, który tam pracuje. Następnie kieruję się w stronę Bartz nad Odrą, około dwudziestu kilometrów na północ, przejeżdżając przez liczne małe wioski, na przykład Friedrichsthal, gdzie uprawa tytoniu odgrywała ważną rolę. Wiele razy mogłam podziwiać ogromne szopy przeznaczone do suszenia liści tytoniu. Dotarłszy do Bartz, odgaduję minione bogactwo miasta, podziwiając jego imponujące budowle… Dowiaduję się, że Bartz, które liczy dzisiaj 2000 mieszkańców, było w Średniowieczu miastem hanzeatyckim, podobnie jak Frankfurt nad Odrą. „To właśnie to zapewniało między innymi bogactwo miasta”, tłumaczy pan Arndt ze stowarzyszenia wspierania miasta (Förderverein für die Region Gartz (Oder) e.V.). „Na Odrze był w tym miejscu metalowy łańcuch i statki, które chciały płynąć dalej, musiały płacić myto, by podniesiono łańcuch.” Trudno sobie to dziś wyobrazić, ale jak widać, strategia była skuteczna. Od XVIII wieku, miasto zbudowało fortyfikacje z murem z kamienia, fosą oraz palisadami. Ruiny można jeszcze zobaczyć na północy miasta. Niezauważona nie może pozostać również Brama Szczecińska (Stettiner Tor), znajdująca się między Ratuszem i niewielkim Muzeum Rolników („Ackerbürgermuseum”).
3 komentarzy do "Wspaniałe Gartz nad Odrą"
Tous les moyens sont décidément “bons” pour prélever des taxes en tout genre! Bartz? ![]() Gartz! Proszę zostawić komentarz.
|