Archiwum dla ‘Klasztor Sankt Marienthal, Ostritz, PONTES, euroregion’ kategorii

lipca
14
Przyporządkowane do (Klasztor Sankt Marienthal, Ostritz, PONTES, euroregion) traduction.polonais 14.07.2007

Mimo, że tkwię po uszy w przygotowaniach, musiałam bowiem zorganizować jeszcze moje pierwsze/ostatnie wyzwanie: mały wieczór pożegnawczy przed startem z Berlińczykami, którzy dowiedzieli się o projekcie… A do tego wszystkiego mój rower jeszcze nie był zapakowany! Cała operacja zakończyła się jednak sukcesem. Nasz mały krąg spotkał się w Kreuzbergu w szkole językowej PSP Sprachpunkt, aby dowiedzieć się o ostatnich nowinkach na temat prowadzenia bloga i o jego instalacji przez “Deltoidea”. Resztę pozwolę Wam samym odkryć poprzez zdjęcia, a sama siadam w pociąg w kierunku Zittau , który jest punktem startowym tej wielkiej przygody, położonym przy południowej granicy polsko-niemieckiej.

I już rozpoczyna się przygoda: przy linii kolejowej pomiędzy Horka i Goerlitz znajduje się plac budowy, podróżujący rowerami muszą skorzystać z objazdu przez Cottbus i Drezno. Pociągi są pospóźniane, połączenia w bardzo małych odstępach czasu. Jak dotychczas jednak zawsze znajdzie się ktoś, kto zaanimuje do uprawiania sportu na peronie! I tak wierzę, że punktualnie pojawię sie u mojej gospodyni, którą wczoraj wieczorem znalazłam za pomocą Hospitality Club. Ta platforma internetowa, która oferuje kwatery wszystkim obieżyświatom, właśnie niedawno została powołana do życia przez młodego Drezdeńczyka…



lipca
09
Przyporządkowane do (Klasztor Sankt Marienthal, Ostritz, PONTES, euroregion) Charlotte 09.07.2007

Dzień dobry wszystkim,
serdecznie witam na blogu rowerowym - veloblogu, który na dzień dzisiejszy wygląda dużo przyjemniej niż pogoda w Berlinie.

W ostatnich dniach około trzydziestu młodych ludzi z Niemiec, Francji, Polski… i Rosji z radością i w dobrym nastroju podjęło się zadania, by otwarcie tego trilingualnego blogu w dniu 14. lipca doszło do skutku.

Trwająca sześć tygodni przygoda, o której często słychać, że nieznacznie potrafi zmienić świat, zaprasza do odkrywania granicy na Odrze i Nysie, którą pokonam jadąc rowerem z Południa na Północ. Czytelnicy Veloblogu wzbogacą się o ciekawe opowieści i przemyślenia nad nierozpoznanym oraz często źle ocenianym regionem, podczas gdy w rzeczywistości jest on wspaniały.
Wycieczkę uświetnią trzy postoje: trzy dni spotkań w bliźniaczych miastach w Görlitz–Zgorzelcu (20.07), we Frankfurcie nad Odrą – Słubicach (11.08), jak również w obu Szczecinach (25.08) – dni, na które wszystkich serdecznie zapraszam.
Istnieje również możliwość towarzyszenia mi od Szczecina, by z tego miejsca tworząc wesołą karawanę podążać wzdłuż granicy i odkryć Zalew Szczeciński, Morze Bałtyckie aż do Świnoujścia, miasta leżącego na częściowo niemieckiej i częściowo polskiej wyspie Uznam.

Zapraszam was do śledzenia programu tego projektu zamieszczonego na stronie internetowej Veloblogu opracowanego przez naszego webmastera. Można również zamówić newsletter i/lub otrzymywać informacje za pomocą RSS Stream, by nie przegapić wyjazdu!

W końcu, wieczorem 13 lipca w dzielnicy Berlina, Kreuzbergu, odbędzie się pierwsze spotkanie. Specjalnie na tę okazję moja nauczycielka j. polskiego, Agnieszka, z radością otworzy drzwi szkoły językowej PSP Sprachpunkt. Obecnych będzie również wiele osób współtworzących Veloblog, którzy chętnie odpowiedzą na wasze pytania. Zaczynamy od godz. 20:00 przy Skalitzerstr. 43. W luźnej atmosferze bądzie można się czegoś napić.
Do zobaczenia - tu albo tam
Charlotte.

Na pytanie « dlaczego angażuję się w taki projekt? » :
Pierwsza wyprawa rowerowa wzdłuż Nysy, która odbyła się zeszłej jesieni, mocno mnie zachwyciła i związane z nią wspomnienia zachęciły mnie do podzielenia się wrażeniami i przemyśleniami, oraz by w ten sposób nakłonić wszystkich, by na region Odry i Nysy, region o symbolicznym znaczeniu, spojrzeć z nieco innej perspektywy.

To wszystko dzieje się po wejściu Polski do Unii Europejskiej (w maju 2004) i przed jej wstąpieniem do strefy Szengen, to znaczy w fazie przejściowej między przeszłością i przyszłością, która w moich oczach zasługuje na to, by ją udokumentować. Jest to okazja, by jeszcze raz przyjrzeć się znaczeniu tej granicy, która ciągle jest obecna w głowach ludzi, ale już niedługo należeć będzie do przeszłości. Poza tym jest to okazja do wspólnego odkrywania dróg rowerowych wzdłuż granicy polsko-niemieckiej, które powstały pod koniec 2006 r. Być może i was to zachęci, by kiedyś zamiast mnie wsiąść na rower?!




  • Suche



Wesołe nawołanie o datki


  • Der Weg


    Karte

  • Véloblog empfehlen